Nie mogę być zadowolony z niczego. To już nie są żadne problemy psychiczne, gdy piłkarze w pewnych sytuacjach nie mogą trafić do bramki. Gdy przed meczem ustalam skład, to wpuszczam na boisko najlepszych zawodników jakich mam. Gdy dokonuję zmian, znaczy to, że schodzący zawiedli, a od wchodzących oczekuję dużo lepszej gry niż od obecnych na boisku. Dzisiaj moje zmiany nic nie dały. Wchodzący nie wnieśli nic do gry! W takim momencie należy się zastanowić czy poczynione przed sezonem zakupy miały sens. W środę gramy mecz Pucharu Polski z Widzewem Łódź. W tym spotkaniu od samego początku zagrają wszyscy zawodnicy, którym jeszcze nie dałem szansy. To będzie ostateczna weryfikacja. Gracze muszą udowodnić, że warto na nich stawiać, muszą oddać swoje serce dla Zagłębia - inaczej nie widzę dla nich miejsca w składzie. - takimi dramatycznymi słowami rozpoczął konferencję prasową trener Zagłębia - Wiesław Wojno.
Sam mecz był po raz kolejny słaby w wykonaniu lubinian. Znowu Zagłębiu nie udało się zdobyć ani jednej bramki.
Sytuacji na gole było kilkanaście, ale zawodnicy kolejno pudłowali. Szczakowianka zagrała dzisiaj bardzo mądrze. Jaworznianie szczelnie bronili swojej bramki i wyprowadzali groźne kontraataki. Bohaterem tego meczu był na pewno Czech - Ivo Smucker, ktory wielokrotnie doskonale bronił w sytuacjach sam na sam.
Spotkanie było rozgrywane w fatalnych warunkach atmosferycznych - bez przerwy lał rzęsisty deszcz i panowała ciemność. Właśnie z powodu ciemności obserwator z ramienia PZPN zdecydował tuż po godzinie 14.00, że spotkanie rozpocznie się 15 minut wcześniej niż planowano, by mogło zakończyć się jeszcze za dnia.
Z przebiegu spotkania był dziś zadowolony jedynie trener Szczakowianki - Marek Motyka. Uradowany, mówił na konferencji:
Bardzo cieszę się z dzisiaj zdobytego punktu. Zagłębie to bardzo dobra drużyna. Mam wielki szacunek dla lubinian. Są tu świetni gracze i świetnie zorganizowany klub. Jeden punkt to duży sukces dla moich zawodników. W spotkaniu było dużo nie wykorzystanych sytuacji. Przyznam szczerze, że najwięcej miało ich Zagłębie i to ono powinno ten mecz wygrać. Cudownie bronił nasz nowy nabytek - czeski bramkarz Ivo Smucker. To jemu musimy zawdzięczać ten remis. Cieszy mnie, że już nie tracimy punktów, a nawet zdobywamy je na wyjeździe.